Szafirowa romanca 2008-05-30
Posted by mojblog in Muzyka, Sztuka.Tags: Gałczyński, miłość, Muzyka, poezja, romanca, szafir, Teatr
trackback
Ci, którzy wiedzą o co chodzi, wiedzą.
Nie mogłem się powstrzymać.
Konstanty Ildefons Gałczyński
Szafirowa romanca
Szafirową nitkę wieczór plącze,
szafirowe cienie zwodzą nas,
szafirowy, szafirowy chłopcze,
że mnie kochasz, powiedz jeszcze raz.
Jeszcze raz w sekrecie
szukasz moich rąk,
jeszcze raz jak pierścień
drży księżyca krąg,
jeszcze raz namowy i rozmowy,
jeszcze raz mój chłopcze szafirowy –
jeszcze raz w jaśminy,
jeszcze raz pod wiatr,
jeszcze raz popłynie
pieśń bez słów przez świat,
jeszcze raz powróżysz z płatków róży
i powtórzysz wszystko jeszcze raz.Jeśli kiedyś będziesz w wielkiej biedzie,
zagubiony w plątaninie lat,
do altany dawnej cię powiedzie,
zaprowadzi szafirowy ślad –
szafirowe ptaki
z szafirowych gniazd,
szafirowe szlaki
szafirowych gwiazd,
szafirowe noce i noc owa
od szafiru cała szafirowa,
szafirowe suknie, szafirowy cień
w szafirowym oknie szafirowy dzień.
Jeśli raz pokochasz w życiu szafir
pójdziesz w szafir jako jedna z gwiazd.
No dobrze, kto nie wie o co chodzi – musi po prostu przyjść i zobaczyć Ósmy Dzień Stworzenia. Poezja Gałczyńskiego z muzyką Piotra Tesarowicza w wykonaniu aktorów Teatru Panopticum – niezapomniane wrażenia. Acha, tu jest recenzja.

Mój ulubiony wiersz! kurczę nie sądziłam, że ktoś oprócz mnie go jeszcze zna
umiem na pamięć, ah piękny…