Aelita - Anta Odeli Uta 2008-03-12
Posted by mojblog in Film, Muzyka, Sztuka.Tags: Aelita, Film, kosmos, lot na Marsa, Mars, nieme kino, pojazd kosmiczny, Pustki, rakieta, Tołstoj, TVP Kultura
trackback
Aelita - niemy, czarno-biały film z 1924 roku - został zrealizowany na motywach powieści Aleksego Tołstoja. Choć odstępstwa od pierwowzoru obniżyły poziom artystyczny dzieła, bez wątpienia należy mu się miejsce w historii kina - jest to pierwszy rosyjski film science-fiction.
Akcja widowiska toczy się w 1921 roku, pod koniec wojny polsko-bolszewickiej, po części w Rosji, a po części - na Marsie. Ziemska stacja radiowa, zatrudniająca inżyniera Łosia, odbiera tajemniczy sygnał z Marsa, układający się w słowa Anta Odeli Uta.
Tytułowa bohaterka jest córką Tsukuba, władcy totalitarnego państwa na Marsie. Gor, strażnik energii, konstruuje teleskop, dzięki któremu Aelita obserwuje życie Ziemian. Zakochuje sie w Łosiu. Inżynier, gnany w równej mierze ciekawością nieznanego co chęcią ucieczki od codziennych problemów, w wolnych chwilach pracuje nad budową machiny latającej zdolnej przenieść go na Czerwoną Planetę. Nocami śni o pięknej Aelicie - królowej Marsa.
Wskutek szeregu nieporozumień i różnych okoliczności dochodzi do tragedii i Łoś musi uciekać. Odlatuje na Marsa wraz depczącym mu po piętach detektywem-amatorem Krawcowem i ze zdemobilizowanym czerwonoarmistą Gusiewem.
Marsjanie widzą zbliżający się pojazd kosmiczny. Tsukub rozkazuje uśmiercić pasażerów, jednak Aelicie udaje się ich przechwycić po lądowaniu
Czy Aelita i Łoś połączą się w miłosnym związku? Co na Marsie zrobi były czerwonoarmista Gusiew? Chcecie wiedzieć - obejrzyjcie film. Właśnie puszczają go na TVP Kultura ze znakomitą ścieżką dźwiękową nagraną przez zespół Pustki.
A jeśli nie zdążycie, poniżej siedmiominutowa jutubka z muzyką Cleaning Women.

No, tak… TVP Kultura… A skąd ja mam to niby wziąć - trzy cztery kanały na krzyż w tym jeden po rosyjsku…
Pozdrawiam serdecznie!
Może niedługo będzie na DVD. Cytat z wywiadu przeprowadzonego z Pustkami:
Cały wywiad tu.
Oglądalność TVP Kultura jest taka, że zważywszy na koszty jakie pochłania ta stacja taniej by pewnie było nagrywać wszystko na DVD i wysyłać pocztą zainteresowanym widzom…